Chlebek dyniowy
Chlebek dyniowy, który bardziej smakował jak ciasto i zajadaliśmy go bez żadnych dodatków. W smaku przypominał mi piernik i był tak smaczny, że jeszcze nie raz go upiekę…
Chlebek dyniowy, który bardziej smakował jak ciasto i zajadaliśmy go bez żadnych dodatków. W smaku przypominał mi piernik i był tak smaczny, że jeszcze nie raz go upiekę…
Ciasto z rabarbarem na maślance jest bardzo delikatne, a kwaskowy rabarbar bardzo to podkreśla. Mam również ochotę wypróbować ten przepis z dodatkiem truskawek lub śliwek ale nie wiem czy się zdecyduję…
Ciasteczka maślane po prostu rozpływają się w ustach a ich słodycz jest przełamana kwaskowym kremem cytrynowym…
Uwielbiam mieć w zanadrzu przepisy sprawdzone i takie, których przygotowanie nie wymaga dodatkowego wyjścia na zakupy… jak ta babka marchewkowa. Kilka składników, które zawsze są w szafce i już można wyczarować coś fantastycznego…
Od dawna planowałam zrobić rogaliki drożdżowe i w końcu udało się jak spędzałam urlop z Rodzinką. Rogaliki drożdżowe wyszły pyszne, mięciutkie i delikatne.
Chyba każdy lubi naleśniki. Każdy z nas ma swoje ulubione i ulubione dodatki do nich. Moje ulubione to naleśniki z serem…:) Ale właściwie lubię je i na słodko i na wytrawnie. Ponieważ zostało mi kilka słodkich ziemniaków po przygotowaniu bułeczek z batatami …
Już pisałam wcześniej, że bardzo mi się spodobało pieczenie chleba, mimo że muszę się jeszcze o tym sporo nauczyć. Po łatwiejszych chlebkach drożdżowych przyszedł czas na chleb pszenno żytni na zakwasie… Najbardziej pracochłonne i stresujące w przygotowaniu chleba na zakwasie jest… wyhodowanie zakwasu. Zwlekałam z tym dość długo, ale w końcu skorzystałam z doświadczenia Liski. Muszę powiedzieć, że było ciężko… nie wiedziałam, czy dobrze wszystko robię, bo na początku nic się nie działo…
Mam ostatnio fazę na pieczenie chleba… Piekę na drożdżach i nawet przeszłam etap hodowania zakwasu i kilka chlebów na zakwasie też już upiekłam :)! W kolejce na bloga czeka chyba z 5 chlebów, przy czym dzisiejszy chleb z gara już dwa razy robiłam… Bo czy może być coś lepszego niż zapach świeżo upieczonego chleba? No może jeszcze ten moment kiedy wgryzamy się w chrupiącą skórkę…
Co z tego, że już po Wielkanocy jak temperatury wciąż przypominają Boże Narodzenie…:( Mam dość tej zimnicy… Obiecuję sobie, że – o ile będzie w tym roku ciepło – to ani razu nie będę marudzić, że jest za ciepło 😉 Tylko niech już się ociepli! Jakiś promyczek nadziei się pojawił, bo mimo zimna już kilka godzin dzisiaj świeci słońce i gdybym nie była przeziębiona to pewnie bardziej by mnie to cieszyło…. a tak… siedzę pod kocem z kubkiem herbaty z cytryną i wspominam sobie ciasto cynamonowe kringel estoński, które zrobiłam jakiś czas temu a które teraz przydałoby mi się do tej herbatki…
Właściwie to nie wiem dokładnie, czy ta klasyczna babka jest z przepisu Bożeny Dykiel czy tylko przez nią polecana, ponieważ przeglądałam wycinki z przepisami i znalazłam jeden z kawałkiem zdjęcia Pani Bożeny…
To najlepszy makowiec drożdżowy jaki jadłam w życiu:) Do tej pory z drożdżowych ciast wyjadałam tylko masę makową bo reszta była zbyt sucha… Ten makowiec jest super wilgotny i wyjątkowo pyszny …
Nie znam osoby, która nie lubiłaby czekolady. Wszyscy wiemy, że ma dużo potrzebnych nam pierwiastków i nie trzeba nas bardzo zachęcać do jej jedzenia, ale kiedy lekarz radzi żeby ją jeść, to trzeba się słuchać…. 🙂 Oczywiście wszystko z umiarem, ale tarta czekoladowa chyba się mieści w kategorii czekolady… 😉
Problem choinki dalej nie jest rozwiązany. Poczekam na dzień wolny to może coś sensownego wymyślę… a na razie muszę opracować sobie plan co i kiedy zrobić, żeby wszystko przygotować na czas. Nawet takie przygotowanie nie zawsze się sprawdza bo to albo coś się niezaplanowanego wydarzy, albo o czymś jednak zapomnę, albo będę chciała zrobić coś więcej bo akurat mam potrzebne składniki…
Dzisiaj nie będziemy odkrywać Ameryki – oto przepis na jedną z naszych narodowych wigilijnych potraw – makowiec. Jak podaje wikipedia: Według ludowych wierzeń mak spożywany w wigilię Bożego Narodzenia miał zapewniać szczęście, zaś “dziewczyny tarły mak na Wigilię aby rychło wyjść za mąż”. W tradycji chrześcijańskiej mak – roślina, która zawiera w makówce tysiące nasion – jest symbolem urodzaju i płodności oraz spokojnego snu.
Co prawda tradycyjny makowiec to przeważnie “zawijaniec”, ja proponuję dzisiaj nieco inną formę – makowiec przekładany, tak dla urozmaicenia. Smakuje równie dobrze, serdecznie zapraszam. 🙂