Domowy pasztet z królika
Mój pierwszy pasztet z królika smakował wybornie. Robiłam go troszkę inaczej niż wszyscy ale tak zawsze robiła moja Mama więc chciałam sobie przypomnieć ten smak dzieciństwa …
Mój pierwszy pasztet z królika smakował wybornie. Robiłam go troszkę inaczej niż wszyscy ale tak zawsze robiła moja Mama więc chciałam sobie przypomnieć ten smak dzieciństwa …
Już od dłuższego czasu mialam ochotę przygotować jakąś domową wędlinę, więc jak tylko zobaczyłam zdjęcie tego suszonego schabu to od razu wiedziałam, że go na pewno zrobię..:) Muszę powiedzieć, że nakład pracy jest minimalny a doznania smakowe nieziemskie…
Bardzo lubię programy kulinarne Ricka Steina. Szczególnie te, gdzie zabiera widzów do odległych krajów i przybliża nam te wszystkie cudowne egzotyczne smaki … i człowiek może sobie wtedy pomarzyć, że też kiedyś…. będzie miał możliwość spróbowania takiej orientalnej potrawy przygotowanej przez tubylców z tych wszystkich cudownych świeżych składników…….:) Marzenia to fajna rzecz…;)!
Kupiłam bakłażana, bo chciałam przygotować dip z bakłażana, pasty sezamowej, czosnku i oliwy. Niestety zapomniałam kupić pastę sezamową, więc trzeba było coś innego wymyśleć… i zupełnie niechcący wyszło mi to cudo… 🙂 Super chrupiący, delikatny bakłażan smażony, który w połączeniu z czosnkowym sosikiem po prostu uzależnia!
Groch z cebulą to jeden z zaległych przepisów wigilijnych, które jeszcze czekają w kolejce do wprowadzenia. Mimo, że za grochem nie przepadam, to ta wersja bardzo mi odpowiada, bo kojarzy mi się ze Świętami. 🙂 Taki groch zawsze przygotowuje moja Mama, a teraz też na stałe gości na moim wigilijnym stole. Jest to bardzo proste danie, które w ferworze przygotowań świątecznych zajmie nam naprawdę mało czasu.
Pierogi z dyni to kolejna możliwość wykorzystania tego fantastycznego warzywa. Oczywiście jest całe mnóstwo przepisów, które mam zamiar przygotować z dynią w roli głównej, ale ponieważ zachciało mi się pierogów to stwierdziłam, że pojawia się odpowiednia chwila, aby jej użyć.
Nie mogę codziennie przygotowywać potraw z dyni… właściwie ja nie miałabym nic przeciwko temu, ale Małżonek tyle by mnie zniósł. 😉 Chętnie zje coś dobrego z dyni ale nie codziennie…;) Nie będę ryzykować, żeby się szybko nie zniechęcił i potrawy z dyni będę wprowadzać systematycznie jako urozmaicenie naszych posiłków. Na razie nadzienie do tych pierogów jest wytrawne, ale następne już będzie na słodko. 🙂
Dzisiaj chciałabym podzielić się przepisem na ser pieczony, który nauczyłam się przygotowywać jakieś 12 lat temu od naszego znajomego szefa kuchni, Simona. Często przygotowuję ten pieczony ser, bo uwielbiam jego chrupką skórkę i rozpływające się wnętrze. To jest fantastyczna przekąska na romantyczny wieczór we dwoje albo wykwintna przystawka na elegancki obiad. Ponieważ Walentynki tuż, tuż… proponuję potrenować jego przygotowanie, żeby nabrać wprawy…
Pasztet domowy każdy z nas lubi ale nie każdy sam robi… a szkoda… bo jego przygotowanie wbrew pozorom nie jest skomplikowane, a smak takiego domowego pasztetu jest zawsze wyjątkowy. Ja przygotowując pasztet przed Świętami chciałam mu nadać odświętny charakter i zaszalałam dodając do niego śliwki namoczone w brandy ale to jest konieczne. Mój pasztet składa się głównie z wieprzowiny, wątróbki drobiowej i boczku wędzonego.
I po świętach… Czas spędzany w rodzinnej atmosferze przy dobrym jedzeniu mija niestety zbyt szybko… a jeszcze tylko kilka dni i rozpoczniemy Nowy Rok….aż trudno w to uwierzyć… Ostatnie kilka miesięcy przeleciało strasznie szybko przede wszystkim ze względu na czas spędzony na prowadzenie bloga, ale nie żałuję ani minuty… nauczyłam się sporo, poznałam “wirtualnie” wiele ciekawych osób i sprawia mi wiele radości, że zaliczam się do takiej fantastycznej grupy kulinarnych blogerów… Nie wiem co przyniesie Nowy Rok ale wiem, że będę się dalej uczyć i dzielić swoimi kulinarnymi odkryciami… A oto jedno z nich – suszona pierś z kaczki (inspiracja od Bistro de Jenna). Serdecznie zapraszam.
Nie wyobrażam sobie Wigili bez śledzi w occie, jeśli nawet – w przeciwieństwie do innych wigilijnych potraw – robię je częściej niż raz w roku. W domu rodzinnym Mama zawsze musiała przygotowywać te śledzie z ogromną ilością cebuli, bo ta zawsze jakoś tak za szybko znikała…;) Śledzie w occie są proste do przygotowania i dzięki zalewie octowej można je wcześniej przygotować i przechowywać w szczelnie zamkniętym naczyniu w chłodnym miejscu.
Łosoś marynowany Gravlax to tradycyjne danie kuchni skandynawskiej, które jest przyrządzane z surowego łososia peklowanego w soli z dodatkiem cukru i koperku. Nazwa dania (dosłownie “pogrzebany” łosoś) wywodzi się ze średniowiecza, kiedy to rybacy solili łososie i lekko sfermentowane zakopywali w piasku, w miejscu napływania fal morskich…
Chyba zwariowałam, że się na to zgodziłam… Ale tak byłam zajęta gotowaniem a Małżonek przekonywał… i przekonywał… aż wreszcie się zgodziłam i właściwie nie wiem co z tym zrobić…
Dzisiaj kolejny przepis – z cyklu przepisów wigilijnych – a będzie to przepis na śledzie w śmietanie, jest to kolejny z moich ulubionych przepisów zaraz po śledziu po sułtańsku czy sałatce śledziowej. Chyba na każdym wigilijnym stole pojawiają się śledzie więc dobrze mieć kilka sprawdzonych przepisów. U nas zawsze przygotowuję śledzie na kilka sposobów. Staram się przygotować dużą porcję śledzi korzennych w oleju czy śledzi w occie kilka dni wcześniej, bo mogą spokojnie być dłużej przechowywane, a te w śmietanie czy po sułtańsku przygotowuję dzień przed wigilią i w mniejszej ilości. Zapraszam 🙂
Na innym blogu znalazłam przepis na fantastyczne kule ryżowe i od razu pomyślałam, że nie mogę ich nie zrobić…:)! Prezentowały się zachwycająco – jak wszystko u Natalii:)- a poza tym uwielbiam kuchnię włoską. Dlatego kulki ryżowe szybko wyszły na prowadzenie na mojej liście przepisów do zrobienia. Muszę powiedzieć, że od razu chciałam je wypróbować w troszkę innej wersji farszu i jestem zachwycona ale myślę, że każdy może wybrać swoje ulubione nadzienie korzystając z dwóch propozycji Natalii, z mojej a także można stworzyć swoje własne nadzienie. To fantastyczna propozycja bo może być zarówno samodzielnym daniem a także dodatkiem do dania głównego. Polecam:)!